Polska Akademia Dzieci - wykład 7. Jak zrozumieć koszykówkę? | Centrum Nauki Experyment

21

05
WARSZTATY RODZINNE Eko-logicznie. Powietrze

22

05
Międzynarodowy Dzień Różnorodności Biologicznej w Experymencie

28

05
WARSZTATY RODZINNE. Experymenty po pachy
pokaż kalendarz

Polska Akademia Dzieci – wykład 7. Jak zrozumieć koszykówkę?

Koszykówka to piękny sport, pełen emocji, dynamicznych akcji… i całkiem skomplikowanych zasad. Ale mamy dla Was dobrą informację! Aby zacząć grać w kosza lub oglądać go z trybun, wystarczy poznać kilka podstawowych przepisów! Resztę zrozumiecie sami, już w trakcie gry lub kibicowania! Dlatego w specjalnej, wakacyjnej edycji Polskiej Akademii Dzieci Jakub Łasek opowiada o tym, jak zrozumieć basket! A pomaga mu w tym wyjątkowy gość – Michał Kolenda, koszykarz Trefla Sopot! Mamy nadzieję, że po tym filmie nie tylko pójdziecie w zbliżającym się sezonie na mecz koszykówki, ale już w wakacji ruszycie na boiska, by pograć z koleżankami lub kolegami! A pod filmem tradycyjnie czeka na Was zadanie domowe i kilka ciekawostek!

.

Zadanie domowe: Stwórzcie swój własny kosz i zorganizujcie zawody z rodziną lub znajomymi. Możecie wykorzystać do tego miskę, wiaderko lub cokolwiek okrągłego!

Ciekawostki!

    • Jak wygrać mecz w… 35 sekund?

Kiedy znajdziecie się na meczu koszykówki i jedna z drużyn będzie wyraźnie przegrywać, to jest bardzo duża szansa, że gdzieś obok Was na trybunach padnie imię i nazwisko – Tracy McGrady. Co takiego zrobił ten koszykarz, że jest wspominany w momentach, gdy przewaga jednej drużyny jest niemal nie do odrobienia? Amerykanin 9 grudnia 2004 roku w ciągu końcowych 35 sekund meczu rzucił 13 punktów dla Houston Rocket. Dokonał tej sztuki z nie byle kim, bo w spotkaniu przeciwko San Antonio Spurs, którzy na koniec tamtego sezonu zdobyli mistrzostwo NBA. Ekipa z Houston jeszcze na 35 sekund przed końcem przegrywała 68:76, ale właśnie wtedy sprawy w swoje ręce wziął popularny „T-Mac”, który trafił czterokrotnie za trzy (w tym raz z faulem). Ostatni rzut McGrady trafił na 1,7 sekundy przed końcową syreną i dał Rockets zwycięstwo 81:80, dokonując być może najbardziej spektakularnego powrotu w historii NBA. Jeśli chcecie zobaczyć na własne oczy wyczyn amerykańskiego gwiazdora, obejrzyjcie koniecznie ten film – https://www.youtube.com/watch?v=e3EqY5gPrcU.

    • Nie musisz być gigantem!

Koszykówka to sport tylko dla wysokich ludzi? Niekoniecznie! Niżsi koszykarze też potrafią grać na najwyższym poziomie i przez lata być ważnymi graczami najlepszych zespołów w NBA czy w Europie. Najniższym zawodnikiem w historii NBA jest Muggsy Bogues, który mierzy 158 cm (wg niektórych źródeł 160 cm)! Możecie go kojarzyć m.in. z filmu „Kosmiczny mecz”. Amerykanin występował na parkietach najlepszej ligi świata przez 14 sezonów, zdobył mistrzostwo świata, a na treningach potrafił nawet robić wsady! Co ciekawe, przez jeden sezon Bogues grał w jednym z zespole z najwyższym zawodnikiem w historii NBA – Manute Bolem. Sudańczyk miał 231 cm wzrostu, czyli ponad 70 centymetrów więcej od Boguesa! Jak widzicie, niezależnie od wzrostu możecie z sukcesami grać w koszykówkę.

    • Rekordzista gra w Gdyni!

Na niesamowite koszykarskie historie traficie nie tylko za oceanem, ale możecie mieć je wręcz na wyciągnięcie ręki. Filip Dylewicz, związany z trójmiejską koszykówką przez 19 sezonów, jest rekordzistą pod względem liczby rozegranych meczów w Polskiej Lidze Koszykówki. „Dylu” w styczniu 2020 roku, jako gracz Asseco Arki Gdynia, pobił rekord Dariusza Parzeńskiego i dziś ma na koncie 680 meczów w najwyższej klasie rozgrywkowej. W ciągu swojej kariery silny skrzydłowy zdobył 11 medali mistrzostw Polski (w tym 7 złotych!), sześć razy wygrywał Puchar Polski i zagrał 96-krotnie w reprezentacji. A Filip nie powiedział jeszcze ostatniego słowa! Dylewicz rozegra jeszcze jeden sezon w barwach Asseco Arki, mimo że w styczniu skończy 42 lata. Przyjdźcie w tym sezonie na mecz Polskiej Ligi Koszykówki z udziałem Filipa, by zobaczyć w akcji żywą legendę polskiego basketu! Możecie być pewni, że „Dylu” w najbliższych miesiącach wyciągnie „z plecaka” jeszcze kilka swoich słynnych trójek.

    • Co to za pozycje?

W ciekawostce na temat Filipa Dylewicza padło być może dziwnie brzmiące dla Was hasło – „silny skrzydłowy”. Tu wcale nie chodzi o to, że „Dylu” jest jakoś wyjątkowo umięśniony lub że mógłby startować w zawodach strongmenów, choć oczywiście siły mu nie brakuje. To po prostu nazwa jednej z pozycji na boisku. W koszykówce gra się pięciu na pięciu, więc pozycje są numerowane od 1 do 5, oznaczane skrótami lub właśnie takimi dłuższymi nazwami, jak silny skrzydłowy. Na „jedynce” zazwyczaj grają najniżsi koszykarze, a na „piątce” najwyżsi. Poniżej wypiszę dla Was oznaczenia wszystkich pozycji, w różnych wariantach.

Pozycja nr 1 – PG (point guard). Po polsku rozgrywający.

Pozycja nr 2 – SG (shooting guard). Po polsku rzucający obrońca.

Pozycja nr 3 – SF (small forward). Po polsku niski skrzydłowy.

Pozycja nr 4 – PF (power forward). Po polsku silny skrzydłowy.

Pozycja nr 5 – C (center). Po polsku center lub środkowy.

I teraz jeszcze dla uzupełnienia – Michał Kolenda, z którym rozmawiam na filmie, to, w zależności od systemu, dwójka lub trójka, czyli rzucający obrońca lub niski skrzydłowy. Tracy McGrady grał na podobnych pozycjach do Michała, a Muggsy Bogues to typowy rozgrywający. Z kolei Filip Dylewicz to oczywiście silny skrzydłowy. Jak możecie się domyślać, Manute Bol, przy swoich 231 centymetrach, grał na pozycji centra.

Polityka plików cookies

Do prawidłowego działania naszego serwisu oraz dla Twojej wygody strony www.experyment.gdynia.pl oraz bilety.experyment.gdynia.pl używają plików cookies. Korzystanie z nich bez zmian ustawień dotyczących plików cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci twojego komputera lub smartfonu.

Czym są pliki cookies (ciasteczka)? To małe pliki tekstowe, które odwiedzany serwis internetowy zapisuje na urządzeniu końcowym (czyli np. na komputerze czy smartfonie, z którego korzystasz podczas przeglądania strony). Niektóre serwisy używają ich do gromadzenia informacji o użytkownikach, którzy wchodzą na stronę.

Dane, jakie zapisywane są w plikach cookies, mogą służyć jedynie do wykonania określonych funkcji i akcji na Twoją rzecz, np. zapamiętania logowania na stronie, Twoich ustawień lub daty wizyty i liczby osób podczas zamawiania biletów. Pozwalają one także na tworzenie anonimowych statystyk odwiedzalności naszego serwisu, dzięki czemu wiemy m.in., jakich informacji użytkownicy szukają na naszych stronach najczęściej. Nie wykorzystujemy i nigdy nie będziemy wykorzystywać w inny sposób żadnych informacji o Tobie, jakie mogą się w plikach ciasteczek znaleźć. Wszystkie dane są zaszyfrowane, by osoby nieuprawnione nie miały do nich dostępu.

Za pomocą plików cookies nie jesteśmy w stanie zidentyfikować użytkowników ani ustalić Twojej tożsamości. Wiemy jedynie z jakiej przeglądarki korzystasz i czy dane urządzenie odwiedzało już naszą stronę. Ciasteczka nie są szkodliwe dla żadnych urządzeń i nie wpływają na sposób ich działania, nie powodują żadnych zmian konfiguracyjnych w komputerach i smartfonach, ani w ich oprogramowaniu. Domyślne parametry plików cookies pozwalają na odczytanie informacji tylko serwerowi, który je stworzył. Innymi słowy – wygenerowane przez naszą stronę pliki ciasteczek mogą być odczytane tylko i wyłącznie przez nią samą.

W każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki, aby nie zapisywać plików cookies na Twoim dysku. W zależności od przeglądarki, znajdziesz instrukcje tutaj:

Mozilla Firefox, Opera, Internet Explorer, Safari, Chrome, Edge